Gastrro.pl świętuje okrągły jubileusz. I to jak świętuje! Zobaczcie relację z naszego urodzinowego wyjazdu integracyjnego do jednego z najpiękniejszych zakątków Dolnego Śląska, gdzie obchodziliśmy 10-lecie swojej działalności!

Każdy, kto poznał załogę Gastrro.pl wie, że stanowimy wielką firmową rodzinę, gdzie poza relacjami zawodowymi, łączy nas prawdziwa przyjaźń. Dlatego 10. urodziny firmy postanowiliśmy spędzić mniej oficjalnie, a zwyczajnie po kumpelsku, na luzie. Całą 14-osobową ekipą udaliśmy się na weekendowy wyjazd do Zagórza Śląskiego, gdzie w otoczeniu zachwycającej przyrody Jeziora Bystrzyckiego, spędziliśmy czas na integracji i wspólnej zabawie. To był urodzinowy strzał w 10!
Strrasznie fajna impreza
Nasz wyjazd przypadał na 7-9 października 2022 roku i utrzymany był w tematyce „zombie”. Lubicie się bać? Jak się okazało – my bardzo! W piątek wzięliśmy udział w Nocnym Zwiedzaniu Zamku Książ! Dla niewtajemniczonych, ten majestatyczny zabytek Wałbrzycha zmienia się nocą w nawiedzony Horror Castle! Pojawiają się tu mary i zjawy, które odgrywają mrożące krew w żyłach sceny. Idąc ciemnymi korytarzami, wąskimi schodami, piwnicą i strychem spotkaliśmy między innymi przeraźliwie krzyczącą Białą Damę, niezaspokojoną Czarną Damę, zbrodniarza wisielca, a także nadwornego służącego Janka, będącego postrachem kobiet. Sceny były tak realistyczne, że zwiedzanie skończyło się chrypką u damskiej części gastrrowej ekipy. Na szczęście wieczorem gardła zostały solidnie „przepłukane” miksturą wesołości, więc humor dopisywał wszystkim do późnych godzin nocnych. Co niektórych nocą budziły podobno dziwne odgłosy z korytarza, a w łazience na zaparowanym lustrze pojawił się napis „Widzę cię”, ale… większość spała jak aniołki!

Oddech od codzienności
Rano obudził nas cudowny widok z okien. Mgły dnia poprzedniego opadły, a naszym oczom ukazało się Jezioro Bystrzyckie w promieniach porannego słońca. Mieszkaliśmy nad samą linią brzegową zachwycającego jeziora, które uchodzi za największą atrakcję Gór Sowich. Kawa na tarasie z takim widokiem smakowała nieziemsko! Po śniadaniu wybraliśmy się na pieszą wycieczkę na wysoką tamę na rzece Bystrzyca, gdzie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, a potem leśną ścieżką wzdłuż jeziora skierowaliśmy się na szczyt Choina, gdzie stoi Zamek Grodno. Tu – kontynuując niejako „tematykę wycieczki” – nastraszył nas autentyczny szkielet 13-letniej Małgorzaty, której ojciec, właściciel zamku Grodno, skazał na śmierć głodową. Była to kara za odrzucenie małżeństwa z bogatym starcem, którego dziewczyna pchnęła w przepaść. Wieża zamkowa, z której mściwy ojciec widział całe zdarzenie, stoi do dziś. Rozpościera się z niej niesamowity widok na jezioro i rezerwat przyrody Góry Choina. Akurat jesienią, kiedy zwiedzaliśmy to miejsce, lasy liściaste porastające grzbiety góry, przepięknie się przebarwiały. Żółte, pomarańczowe i czerwone liście starodrzewu dębu, lipy i buka zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Po odpoczynku w Karczmie Rycerskiej, gdzie ostudzaliśmy emocje zimnym piwkiem, udaliśmy się w drogę powrotną na relaks nad jeziorem. Tu – jakby wrażeń było mało – czekały na nas rowery wodne przypominające samochody beetle. Po emocjonującej przejażdżce, wróciliśmy w stanie wesołości do naszego domu.



Sto lat Gastrro!
Nie może być urodzin bez tortu, a nasz był wyjątkowo smaczny! Nie mogło zabraknąć także toastu, który wznosiliśmy oryginalnym szampanem z „gałką oczną”. Tak, tak, nasz mroczny humor nas nie opuszczał! W ramach podziękowań wręczone zostały upominki w postaci koszulek z napisem „Jestem częścią Gastrro.pl”, a także prezenty dla szefów. Po części „oficjalnej” imprezy, nastąpiła ta mniej oficjalna, czyli ognisko! Po upieczeniu kiełbasek i spaleniu ziemniaków (to akurat nie był żart), a także kilku innych psikusach duchów, które wyjątkowo nas polubiły, postanowiliśmy odtańczyć taniec bon-odori, który skutecznie miał je odgonić. Ostatecznie skończyło się to dyskoteką z przebojami lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, a przebojem wyjazdu stał się utwór „Explosion”. Spontanicznymi gośćmi imprezy zostali 50 Cent, który przywdział ekstrawagancki szal oraz DJ Janek PawPatrol, który miksował muzykę na tym, co udało mu się znaleźć w kuchni. Ubrany w stylowe rękawice do karpia (pozdrawiamy firmę Stalgast) rozkręcił imprezę, której pozazdrościłby nam niejeden klub wędkarski! Oj, jak można się domyślić, ciężko było wstać rano! Na szczęście humor nas nie opuszczał, a po powrocie do domu, mieliśmy o czym opowiadać!

A tak poważnie…
Dziękujemy za te 10 lat! To niesamowite, co udało nam się osiągnąć przez dekadę działalności. Dziękujemy wszystkim naszym klientom i partnerom biznesowym za współpracę i zaufanie. To właśnie dzięki Państwu rozwijamy się, stale pracując nad udoskonalaniem naszej oferty i tworzeniem funkcjonalnych rozwiązań w profesjonalnych kuchniach. Naszym celem, niezmiennie, od dziesięciu lat jest dostarczanie indywidualnych, niezawodnych i kompletnych rozwiązań dla gastronomii. Sądzimy, że nam się to udaje! Podziękowania należą się przede wszystkim członkom zespołu, z którymi wspólnie podejmujemy codzienne wyzwania. To dzięki zaangażowaniu, pracowitości i kreatywności każdego z osobna, z sukcesem realizujemy projekt za projektem! Z optymizmem patrzymy w przyszłość, wierząc, że zaufanie i współpraca przyniesie nam wszystkim równie dobre, a nawet lepsze efekty.