
Gastronomia po raz kolejny otrzymała potężny cios. Dla branży ponowny przestój oznacza poważne straty. Choć większość lokali ratuje się dowozami lub daniami na wynos, często nie wystarcza to na pokrycie choćby części ponoszonych kosztów. Wiele z nich wspomaga się kreatywnymi pomysłami na zwiększenie dochodu. Jakie są ich sposoby na podkręcenie obrotów w pandemii?
Po decyzji rządu, właściciele restauracji zostali sami z kredytami, leasingami, czynszami, wynagrodzeniami, podatkami i zatowarowaniem. Wielu nie otrząsnęło się jeszcze po poprzednim lockdownie, teraz przyszło im się zmierzyć z nim ponownie. Jak obiecał Jarosław Gowin, wicepremier, minister racy i technologii, najbardziej poszkodowani będą mogli liczyć na zwolnienie składek ZUS i wypłatę postojowego za listopad. Mówi się także o dopłatach do czynszu i długoterminowych pożyczkach na przebranżowienie lub zmianę profilu działalności. Kto jednak je dostanie i jakie będzie to wsparcie, nie wiadomo. Właściciele walczą więc o przetrwanie swoich biznesów na wszelkie sposoby.
Kreatywność – pomysł na przetrwanie
Dzisiejsza rzeczywistość wymaga od restauratorów nie tylko trafienia w potrzeby klienta, ale przede wszystkim pomysłowego wyróżnienia się na tle konkurencji. Jak sobie radzą? Niektóre pomysły są bardzo kreatywne.
1. Umowa o dzieło, sklep, kościół lub wydarzenie kulturalne
W ostatni weekend głośno było o kawiarni La Cafe z Chełma, która „zatrudniała klientów na umowy o dzieło za 1 zł”. Pracą klientów było wyrażenie opinii na temat wybranego dania. Po wypełnieniu ankiety, czyli wykonaniu pracy (i zjedzeniu dania), umowa automatycznie wygasała. Pracownik płacił za danie z odliczeniem złotówki za wykonaną pracę.
Na świetny pomysł wpadł także bar P’art. ze Szczecina. To lokal wyposażony w projektor i ekran. Zaprasza na wydarzenie kulturalne z maksymalnie 25% publiczności przy zachowaniu 1,5 m odległości. Co weekend puszczane będą tam znane i lubiane filmy rekomendowane przez “Kino Polska” lub “Studio Munka”. Bilet kosztuje 49 zł. W ramach wydarzenia kulturalnego zorganizowana jest przerwa na posiłek. Posiłek i trzy napoje są w cenie biletu.
Takich pomysłów będzie pojawiać się coraz więcej. Inspiracją dla wielu była siłownia z Warszawy, która po zamknięciu postanowiła najpierw przekształcić się w „Kościół Zdrowego Ciała”, a potem w sklep z możliwością płatnego testowania sprzętu sportowego.
2. Koleżeński dowóz
Coraz więcej restauratorów rezygnuje z usług portali dowozowych ze względu na wysokie, około 30% marże. Wielu postanowiło się skrzyknąć, by ruszyć z koleżeńskim dowozem dań do klientów. Do rozwożenia angażują pracowników, którzy w danym momencie nie mają zajęcia, na przykład kelnerów.
3. Vouchery
By zachęcić lojalnych klientów do powrotu, coraz więcej restauracji z powodzeniem sprzedaje vouchery, które można zrealizować po ponownym otwarciu lokalu aż do końca 2021 roku. Zwykle są to vouchery o wartości 100 zł, które klienci mogą nabyć taniej, za 75 zł.
4. Delikatesy
Niektóre restauracje wykorzystują swój potencjał produkcyjny i przeobrażają się w sklepiki, gdzie sprzedają swoje delikatesy – wyroby garmażeryjne, ciasta, wędliny własnego wyrobu, zupy, chleb własnego wypieku, konfitury autorskie. Taka oferta sprawdza się szczególnie w sprzedaży „przez okienko” metodą „drive thru”.
5. Street food
Coraz więcej kucharzy wychodzi przed lokal serwując street food. Kuchnia uliczna budzi ciekawość, a zapach pobudza zmysły. Hitem są samodzielnie wypiekane wielkie bułki z dodatkami w stylu comfort food np. z kotletem schabowym.
Prawdziwych „przyjaciół” poznaje się w lockdownie

Restauratorzy przyznają, że wsparcie, jakie otrzymują w tym trudnym czasie od klientów, jest niezwykłe. Chodzi nie tylko o dobre słowo, ale też regularne zamówienia, które zapewniają przetrwanie. Lojalny klient to skarb! Warto zwrócić się do niego o pomoc! Co mogą dla nas zrobić fani?
1. Akcje typu „Nie pozwolę ci się zamknąć” #SolidarnizBiznesem lub Dziś nie gotuj! #GastronomiaRazem
Nie pozwolę ci się zamknąć to akcja Krajowej Izby Gospodarczej, która opiera się na systemie zaliczek na poczet usług i produktów zakupionych w przyszłości. Wychodzi naprzeciw najbardziej narażonej grupie – mikroprzedsiębiorców. Udział w akcji jest bardzo prosty. Klient zgłasza się do lokalnego przedsiębiorcy, np. ulubionej restauracji. Proponuje zaliczkę na rzecz usług/towarów, które chce zakupić w przyszłości. Pobiera paragon lub fakturę zaliczkową. W przyszłości będzie to podstawa do odebrania usługi lub produktu!
Dziś nie gotuj! to akcja Unilever Food Solutions Polska. Firma zachęca by ściągać i zapisywać specjalnie przygotowaną grafikę i wrzucać na swoje profile i fanpage’e lokali: „Dziś nie gotuj! Zamówi jedzenie ze swojej ulubionej restauracji i wspieraj lokalną gastronomię”.
2. Rabaty na usługi w zamian za paragon z restauracji
Na świetny pomysł wpadło Centrum Urody JL z Jelcza Laskowic, które w związku z wprowadzonymi obostrzeniami dotykającymi firmy z branży gastronomicznej, wprowadziło rabaty na usługi kosmetyczne w celu wsparcia lokalnych restauracji na terenie swojego miasta. Po okazaniu paragonu z restauracji, klient otrzymuje 10% rabatu na wszystkie usługi w salonie.
3. Licytacje
Zrzutki z licytacjami na Facebooku zawsze się sprawdzają. Klienci mogą wylicytować na przykład popisowe danie kucharza na wynos, kolację „we dwoje” po pandemii, czy autorski przepis na najlepsze spaghetti w mieście. Chętnie biorą udział w takiej zabawie, szczególnie jeśli wiedzą, że poza wygraną mogą komuś pomóc.
4. Aplikacje zero waste
Warto wystawiać się w aplikacjach typu Too Good To Go, których celem jest walka z marnowaniem jedzenia – klienci to doceniają. Wystawiaj pyszne i niedrogie dania, których nie możesz sprzedać tradycyjną metodą. Posiadacze aplikacji szukają lokalu w pobliżu miejsca zamieszkania i składają zamówienie. Odbierają posiłek w okienku odbioru. Cieszą się pysznym jedzeniem w dobrej cenie, a przy tym mają poczucie, że robią coś dobrego – ratują środowisko i twoją działalność przed stratami.
5. Samorządowcy
Skontaktuj się z radnymi ze swojego miasta, aby wystosowali apel do mieszkańców. W Stalowej Woli na przykład od wiosny prowadzi się konsekwentną akcję promocji lokali gastronomicznych, które dowożą posiłki. Informacje są dołączane na stronę www i na portale społecznościowe. Dodatkowo wszystkie restauracje w tym mieście zostały zwolnione z podatku od nieruchomości do końca 2020 roku.
Takie małe gesty solidarności nie tylko podnoszą na duchu, ale realnie pomagają przetrwać najcięższe momenty. Wspierajmy się wzajemnie!